Strona główna

Aktualności

07.11.2019

Teraz nasze książki zamówisz w Inverso.pl

Zapraszamy do naszej nowej księgarni internetowej!

Wywiady

11.07.2019

"Mówimy o trylogii, na którą należy patrzeć całościowo"

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Piotrem Borlikiem, autorem książek "Boska proporcja", "Materiał ludzki" i "Białe kłamstwa".

Posłuchaj i zobacz

10.10.2019

Kim jest kobieta ze spaloną twarzą?

Zapraszamy do obejrzenia nagrania zapowiadającego najnowszą książkę Katarzyny Puzyńskiej "Pokrzyk".

Bestsellery

TOP 20

  1. Pokrzyk Katarzyna Puzyńska
  2. Cukiernia Pod Amorem. Jedna z nas Małgorzata Gutowska-Adamczyk
  3. Była arabską stewardesą Marcin Margielewski

Fotogaleria

więcej »

Czas zatrzymany. 1-8 kwietnia 2005

Jakub P. Kulawczuk

Tomasz Ponikło

Kościół na ulicach


3 kwietnia 2005 r.: dzień po śmierci Jana Pawła II. 17-letnia Iga Szkutnik idzie na szczecińskie Jasne Błonia. Z jednej strony ludzie pogrążeni w modlitwie. Z drugiej – grupy, które po zapaleniu świec odchodzą na bok: piją alkohol, rzucają żartami. „Pomyślałam, że ja, skupiona i stojąca ze zniczem w ręku, równie dobrze mogłabym być teraz z tymi bawiącymi się. Wiedziałam, że się niczym od nich nie różnię. I to także dało mi do myślenia. Kim ja jestem dzisiaj?”.

Tamte dni sprzed czterech lat – od 1 do 8 kwietnia, często nazywane „czuwaniem” – dziś nas zawstydzają. Zgadzamy się, że to, co się wówczas w Polsce działo, było niepowtarzalne. Ale nie zgadzamy się z tym, co mamy dzisiaj. Przecież umierający Papież miał nas, zjadaczy chleba, przemienić w aniołów. Ot tak, bez żadnego wysiłku z naszej strony. Teraz wolimy racjonalizować tamten czas, dystansować się wobec niego poprzez żargon socjologiczny albo publicystyczne krytyki.

Pamięć o 2 kwietnia wiąże się z rachunkiem sumienia. Ale taki rachunek jest coraz mniej indywidualny. Komentatorzy wyjaśniają, że poniosły nas emocje, że pokolenie JP2 to fikcja, że owoce śmierci Papieża już „przejedliśmy”. „Nie płakałem po papieżu” jako hasło na koszulce to przykład banalny.

Dokonywanie ocen „papieskiego tygodnia” oddala od sedna sprawy. Prowokuje do bicia w cudze piersi: łatwiej powiedzieć kilka zdań o kibicach, którzy obiecywali zgodę, o właścicielu agencji towarzyskiej, który wbrew obietnicom nie zamknął interesu, a takie historie podlać sosem cyferek z sondaży o religijności czy znajomości nauczania Jana Pawła II. Czujemy się zwolnieni z tego, co wówczas stało się między Papieżem a nami.

A wszystko po to, by odsunąć od siebie pytanie, które cztery lata temu zadała sobie Iga.

Iga to jedna z 90 osób, które przez opowieść o samych sobie wprowadzają nas w czas czuwania w książce Jakuba P. Kulawczuka, absolwenta warszawskiego Laboratorium Reportażu. Kulawczuk odtworzył rejestr świadomości zwykłych ludzi w papieskim tygodniu. Wykorzystał metodę montażu autorstwa Marka Millera: autor dokonuje wyboru z wywiadów, jakie przeprowadził, a następnie fragmenty zestawia w pełną opowieść, co przypomina film dokumentalny, w którym głos mają sami bohaterowie, bez narratora. Dzięki temu można się wyrwać z patrzenia z góry na fenomen 2 kwietnia.

Poznajemy historię pary, która w dzień śmierci Papieża brała ślub i miała wesele. Trafiamy do sex-shopu. Wchodzimy do kościołów i do pubów. Obserwujemy pracę klubu go-go. Jesteśmy na stadionie, gdzie grają zwaśnione drużyny piłkarskie. Możemy wczuć się w młodych ludzi, którzy chcieli przede wszystkim poimprezować. Albo takich jak Iga: od lat z dala od Kościoła, odsuwająca pytania o wiarę, a 1 kwietnia, słuchając informacji o stanie zdrowia Jana Pawła II, czująca tylko „specyficzny rodzaj pustki”.

Źródło: Tygodnik Powszechny
http://tygodnik.onet.pl/32,0,24510,kosciol_na_ulicach,artykul.html