Strona główna / Literatura światowa / Winnica w Toskanii

Aktualności

07.11.2019

Teraz nasze książki zamówisz w Inverso.pl

Zapraszamy do naszej nowej księgarni internetowej!

Wywiady

11.07.2019

"Mówimy o trylogii, na którą należy patrzeć całościowo"

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Piotrem Borlikiem, autorem książek "Boska proporcja", "Materiał ludzki" i "Białe kłamstwa".

Posłuchaj i zobacz

10.10.2019

Kim jest kobieta ze spaloną twarzą?

Zapraszamy do obejrzenia nagrania zapowiadającego najnowszą książkę Katarzyny Puzyńskiej "Pokrzyk".

Bestsellery

TOP 20

  1. Pokrzyk Katarzyna Puzyńska
  2. Cukiernia Pod Amorem. Jedna z nas Małgorzata Gutowska-Adamczyk
  3. Była arabską stewardesą Marcin Margielewski

Fotogaleria

więcej »

Winnica w Toskanii

Ferenc Máté

Tomasz Merwiński

Winnica w Toskanii

O winach napisano już całe tuziny książek. Od poradników począwszy, poprzez przewodniki, aż po albumy, które pięknymi zdjęciami i bogatymi opisami mają zaspokoić największych smakoszy tych trunków. O Toskanii również napisano sporo. Rozpruto ją wzdłuż i wszerz, w poprzek i na skos, od góry do dołu. Lecz nikomu dotąd nie udało się w tak interesujący sposób napisać, jak założyć w Toskanii winnicę i w jaki sposób robić najlepszej klasy wina (no dobrze, tak naprawdę to tego nie zdradzi nikt...). Do czasu aż na włoskiej ziemi, dawnej ojczyźnie Etrusków, pojawił się pewien odważny, a może bardziej szalony, Węgier. Ferenc Máté.

„Winnica w Toskanii” nie jest książką przygodową, ani kulinarną, ani też przewodnikiem, czy poradnikiem. A jednak zaszczyci nas cechami, które posiada każdy z owych rodzajów prozy. Książka Ferenca to przede wszystkim perypetie pisarza, obfitujące w wydarzenia śmieszne, śmieszniejsze i... tragiczne. Ale jak to we Włoszech bywa – wszystko da się załatwić, nawet najbardziej z pozoru beznadziejną sprawę. Problem tylko w tym, żeby wiedzieć, jak to zrobić. Albo trzeba być upartym jak Węgier.

Autor serwuje nam taki koloryt barwnie opisanych woni i smaków, że trudno się oprzeć przekąskom i zagryzkom w trakcie czytania. A przede wszystkim chyba - lampeczce wina. Czyli książka kucharska? A może przewodnik? Ano chyba z żadnej innej książki nie dowiemy się lepiej, jak poruszać się po Toskanii, jak i o czym rozmawiać (lub ewentualnie o czym nie rozmawiać i z kim nie rozmawiać), gdzie znaleźć dobry hotel i restaurację. Podobnie jak w żadnej innej książce nie znajdziemy tylu praktycznych porad, jak zbudować dom, by być z niego naprawdę dumnym. Dumnym z ducha, którym go tchnęliśmy. Dumnym po wsze czasy.
Przede wszystkim jednak książka jest fascynująca i niezwykle wciągająca. Pozwala choć przez chwile przenieść się w tę gorącą krainę południa Europy i poczuć smak toskańskich potraw doprawionych najlepszym na świecie winem...