Strona główna / Fantastyka / Lśnienie

Aktualności

18.05.2022

Spotkanie online z Pauliną Młynarską

W piątek 3 czerwca o godz. 19:00 zapraszamy na wirtualne spotkanie z Pauliną Młynarską, autorką książki "Okrutna jak Polka".

Wywiady

25.08.2021

"Tajemnica Wzgórza Trzech Dębów". Wywiad z Piotrem Borlikiem

Zapraszamy do przeczytania wyjątkowego wywiadu z Piotrem Borlikiem. Z autorem książki "Tajemnica Wzgórza Trzech Dębów" rozmawiał Marcin Waincetel z Lubimyczytac.pl.

Posłuchaj i zobacz

23.05.2022

Rozmowa z Tanyą Valko

Nowy odcinek naszego podcastu to rozmowa Justyny Dżbik-Kluge z Tanyą Valko, autorką książki "Arabska zdrajczyni".

Bestsellery

TOP 20

  1. Arabska zdrajczyni Tanya Valko
  2. Viktoria. Miłość zza żelaznej kurtyny Wioletta Sawicka
  3. A koń w galopie nie śpiewa Artur Andrus, Wojciech Zimiński

Lśnienie

Stephen King

Halinka Wojtczuk

Lśnienie

Strach to suma tego, co jest i co może się zdarzyć.
Jonathan Carroll

„Lśnienie” podszyte jest strachem. Strachem, który nas przeszywa, nicuje, przebija na wskroś. Ów strach, pozbawiony całkowicie godności, bierze nas w ramiona gdzieś przy pierwszych słowach i trzyma, ściskając kurczowo, do słów ostatnich. Nie pozwoli ani na jedną chwilę wytchnienia.

King jest mistrzem horroru. Nikt tak jak on nie potrafi złożyć słów, by wywołać w czytelniku huragan emocji, które pobudzone, długo nie potrafią dojść do siebie. Żaden autor nie potrafi do takiego stopnia zahipnotyzować człowieka, by ów zaczął się bać własnego cienia. Nikt z literatów, którzy dumnie określają siebie mianem speców od mrocznych opowieści krew w żyłach mrożących, nie potrafi sprawić, by tłumy przerażone światem z jednej powieści, bez namysłu sięgały po kolejną. I kolejną. I kolejną. Strach bowiem Kinga ma wielkie oczy, szerokie usta, gotowe pożreć w całości strwożonego czytelnika. Strach ten jest, jak to określił Marquez – słowem tak głębokim, tak znaczącym!

Bzdura, że przysłowiowy diabeł nie jest straszny – on jest przerażający! Zwłaszcza, jeśli namalowany ręką Kinga. Zło i strach w „Lśnieniu” są dostojne, o olbrzymich cielskach, ociekają krwią i bynajmniej nie wywołują śmiechu u czytelnika. Trzymają w napięciu do strony ostatniej i nawet na owym końcu nic tak naprawdę nie wyjaśnia się do końca.
Książka raczej dla tych, którzy lubią się bać. Inni takiej dawki zła i mroku mogliby nie przeżyć – dawka to bowiem śmiertelna. Tomiszcze kultowe, lektura, jaką znać powinni wszyscy fani literatury sprowadzającej na czytelnika dreszcze. Zdrowo jest się bać – oby wiedzieć, w którym momencie odłożyć książkę – a z tym, przy lekturze powieści Kinga jest raczej trudno.
Polecam!