Strona główna / Literatura światowa / Wycieczkowicze

Aktualności

14.06.2019

Grzesiuk po niemiecku!

"Pięć lat kacetu" Stanisława Grzesiuka ukaże się (oczywiście w wersji bez cenzury) w języku niemieckim nakładem austriackiego wydawnictwa New Academic Press i tym samym będzie dostępne na całym niemieckojęzycznym rynku wydawniczym.

Wywiady

14.06.2019

"Dzieciństwo to mityczny okres w życiu większości z nas"

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Lucyną Olejniczak, autorką książki "Księżniczka".

Posłuchaj i zobacz

29.05.2019

"In vitro. Rozmowy intymne"

Małgorzata Rozenek-Majdan o książce "In vitro. Rozmowy intymne". Zapraszamy do obejrzenia nagrania.

Bestsellery

TOP 20

  1. Arabski raj Tanya Valko
  2. In vitro. Rozmowy intymne Małgorzata Rozenek-Majdan
  3. Miłe Natalii początki Olga Rudnicka

Fotogaleria

więcej »

Wycieczkowicze

Michal Viewegh

Zofia Jurczak

Jedziemy na wycieczkę

To literaci, w odróżnieniu od zwykłych śmiertelników, potrafią ubrać w słowa nagie emocje. Potrafią powiedzieć to, czego nie sposób ubrać w słowa. Potrafią pisać o tym, co kłębi się w ludzkim umyśle. Tej zdolności nie pozbawiony jest również Michal Viewegh, czeski prozaik, który w swej piątej powieści, bezbłędnie oddał atmosferę zorganizowanego wyjazdu na letnisko. Z wdziękiem, przymrużeniem oka i przyzwoitą dawką humoru.

Viewegh nie jest pisarzem wybitnym. Jest natomiast solidnym rzemieślnikiem, który posiadł dwie bardzo cenne umiejętności: obserwowania oraz sprawnego władania piórem. Obie pozwoliły mu daleko zajść w dziedzinie literatury popularnej, jako autorowi dowcipnych i mądrych czytadeł. Kwintesencją takiego pisarstwa są „Wycieczkowicze" – zabawna, choć nie pozbawiona głębszej refleksji, powieść o dość przypadkowej grupie uczestników wyjazdu nad Adriatyk. Kogo tu nie ma! Dwie zażywne starowinki, studentki – kusicielki, poseł z rodziną, para gejów, Jola z chorobą lokomocyjną i jej rodzice, piersiasta pilotka o (jakże znamiennym) imieniu Pamela, a wśród nich pisarz (alter ego autora?), który w głowie już układa szkic przyszłej powieści.

Każdy kto kiedykolwiek brał udział w wakacjach zorganizowanych przez biuro podróży, wie z czym wiążą się takie wyjazdy. Toaleta na akord, jedzenie na akord, wypoczynek na akord. U Viewegha zmieściły się nawet, znane większości wycieczkowiczów z autopsji, scenki z gatunku obyczajowych, ot choćby walka o stolik w stołówce, albo czar wieczorków zapoznawczych. Jednak potencjał „Wycieczkowiczów" nie kończy się na tej kronice życia towarzyskiego. Pisarz sięgnął głębiej. Uwiarygodnił postaci, dodając im psychologiczny rys, pokazując, jak bardzo frustrujące i męczące mogą być wymarzone wakacje. Ile pokus mieści się w jednym autokarze.

Wakacje według Michala Viewegha zdecydowanie nie przypominają sielanki. Pisarz nie szczędzi sarkastycznych uwag na temat idei zorganizowanego wypoczynku. To co nieprawdopodobne nabiera niepokojąco realne rysy – tak bywa, gdy jeździ się na wakacje z gromadą przypadkowych osobników. Nigdy nie wiesz, na kogo trafisz.