Strona główna / Literatura światowa / Schron 7/7

Aktualności

26.11.2021

Dwie książki Prószyński i S-ka z Nagrodą KLIO!

Z przyjemnością informujemy, że Agnieszka Cubała oraz Krzysztof Mordyński otrzymali Nagrodę KLIO 2021 w kategorii Varsaviana. Gratulujemy!

Wywiady

25.08.2021

"Tajemnica Wzgórza Trzech Dębów". Wywiad z Piotrem Borlikiem

Zapraszamy do przeczytania wyjątkowego wywiadu z Piotrem Borlikiem. Z autorem książki "Tajemnica Wzgórza Trzech Dębów" rozmawiał Marcin Waincetel z Lubimyczytac.pl.

Posłuchaj i zobacz

27.11.2021

Rozmowa z Katarzyną Puzyńską

Zapraszamy do wysłuchania podcastu Katarzyną Puzyńską, autorką ksiązki "Chąśba".

Bestsellery

TOP 20

  1. Jestem córką szejka Laila Shukri
  2. TOPR 2. Nie każdy wróci Beata Sabała-Zielińska
  3. Billy Summers Stephen King

Schron 7/7

Anna Starobiniec

Józef „kosmacz” Strojny

Schron 7/7

Na polskim rynku wydawniczym, nie tylko tym najbliższym memu sercu, fantastycznym, pojawia się coraz więcej świetnych rosyjskich utworów. Dla mnie najważniejszy jest oczywiście Wiktor Pielewin, na którego książki czekam z niemalejącą niecierpliwością. Nie mogłem sobie zatem odmówić lektury Schronu 7/7 Anny Starobiniec, który porównywany był zarówno do dzieł mistrza rosyjskiej groteski jak i Bułhakowa.

Od samego początku czytelnik zostaje rzucony na głęboką wodę. Rosyjska fotoreporterka w delegacji do Paryża zaczyna czuć się dziwnie. Zapomina najbardziej oczywiste fakty, dostaje gorączki i zaczyna chrypieć. Szokiem dla niej staje się moment, kiedy zostaje wyproszona z restauracji. Ona! Z pełnym portfelem euro! Jak to się mogło stać? Sprawa szybko wyjaśnia się, gdy przypadkiem widzi swoje odbicie w lustrze. Okazuje się, że stała się brudnym i śmierdzącym kloszardem, a wokół niej rzeczywistość krzyczy: „wracaj do Rosji, szukaj schronu!”. Takiemu wezwaniu trudno się oprzeć, szczególnie, że jej nowa powłoka jest umierająca. Masza za wszelką cenę dociera do ojczyzny i tam... umiera. A raczej zostaje przeniesiona na most pomiędzy krainami Jawi i Nawi. Tam czeka ją kilka prób zsyłanych przez tajemniczego Chłopca. W przypadku tak nieszablonowej książki jak ta, trudno wyjaśniać więcej. Najlepiej przeczytać samemu.

Fabuła Schronu 7/7 wciąga czytelnika bez reszty. Od samego początku, kiedy zagłębiłem się w ten dziwny i pokręcony świat, chciałem poznać go do końca. Przejmujące obrazy ośrodka dla dzieci z ciężkimi wadami mózgu, mieszają się z baśniową stylistyką, jaką znamy z bajek dla najmłodszych. Nie zabraknie więc złej czarownicy, skrzatów i wilka. Jednak, jak wiele motywów tej książki – bajkowy nastrój jest mylący. Wydawca nie przesadzał. Wszędzie można doszukać się drugiego dna.

Jak wspomniałem wcześniej, fabuła jest niezwykle dziwna. Ciężko zorientować się, co dzieje się naprawdę, czy opisywane zdarzenia są jawą czy snem. Trudno także odczytać ich znaczenia. Najlepszy tego przykład stanowi zakończenie, które jest skrajnie nie hollywoodzkie. Myślę, że wiecie, o co mi chodzi. Jest to jedna z tych książek, nad którymi warto się chwilę pochylić i dokonać samodzielnej interpretacji.

Trudno nie wspomnieć o nastroju, którym przesiąknięta jest cała powieść. Ponura groteska wydaje się być najlepszym określeniem. Postacie są niesamowite i moim zdaniem przerażające. Naprawdę – warto w trakcie lektury wyobrażać sobie scenerie i wydarzenia opisywane przez Starobiniec – może to zapewnić czytelnikowi dreszcze i kilka mało przyjemnych snów.

Powieść rosyjskiej autorki jest bardzo udana. Dodać należy, że jest jedyna w swoim rodzaju i porównywanie jej do Bułhakowa i Pielewina jest marketingowym nadużyciem. Polecam wszystkim, którzy cenią sobie świeżość w literaturze. Jeżeli lubicie być zaskakiwani, to jest to pozycja właśnie dla Was.

Żródło: Valkiria.net