Strona główna / Humanistyka / Biblioteka Antyczna / O architekturze ksiąg dziesięć

Aktualności

14.01.2019

Nominacja do tytułu Osobowość Roku 2018!

Beata Sabała-Zielińska, autorka książki "TOPR. Żeby inni mogli przeżyć", nominowana do tytułu Osobowość Roku 2018! Zachęcamy do głosowania.

Wywiady

01.12.2018

"Nie mówiłam ani po polsku, ani po niemiecku, po prostu się nie odzywałam"

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Emilią Smechowski, autorką książki "My, superimigranci".

Posłuchaj i zobacz

04.12.2018

"Pogoda dla puchaczy. Zima"

Marcin Kozioł i Bartek Jędrzejak o książce "Pogoda dla puchaczy. Zima". Zapraszamy do obejrzenia nagrania!

Bestsellery

TOP 20

  1. Jestem żoną terrorysty Laila Shukri
  2. TOPR. Żeby inni mogli przeżyć Beata Sabała-Zielińska
  3. Dawid Kwiatkowski. Optymistyczny kalendarz 2019 Dawid Kwiatkowski

Fotogaleria

więcej »

O architekturze ksiąg dziesięć

Witruwiusz

Tadeusz Belerski

Wciąż przydatny traktat o architekturze

W serii Biblioteka Antyczna wydawnictwa Prószyński i S-ka ukazała się kolejna pozycja - "Witruwiusz o architekturze ksiąg dziesięć". Dzieło to napisane zostało przed 2 tys. lat. Przez cztery wieki starożytności i pięć późniejszych z uwagi na zainteresowanie nim musiało być ciągle przepisywane, skoro najstarszy z zachowanych kodeksów pochodzi z IX wieku. Znajdował się on w klasztorze na Monte Cassino, gdzie został odkryty dopiero w 1414 roku.

Jest to tak zwany Codex Harleianus w zbiorach bibliotecznych British Museum w Londynie. Pierwszy druk tego właśnie tekstu ukazał się w 1486 roku i od tej daty zaczyna się poantyczna kariera dzieła. Nowe wydania łacińskiego tekstu ukazywały się co kilka lat, a od połowy wieku XVI zaczynają im towarzyszyć przekłady, przede wszystkim włoskie i francuskie.

Jak napisano we wstępie, dzieło Witruwiusza, jedyny zachowany w całości antyczny traktat o architekturze, jest bezcennym źródłem wiedzy o wszystkich rodzajach budowli wznoszonych przez Greków i Rzymian. Większość tego co wiemy o architekturze starożytnej - o porządkach architektonicznych, proporcjach, zasadach projektowania - wiemy właśnie od Witruwiusza.

Życiorys tego człowieka poznano dzięki jego własnym uwagom, rzadkim zwierzeniom, pojedynczym zdaniom rozsianym po całym dziele. Pewne jest jego imię i to, że był w służbie u Gajusza Juliusza Cezara, który zginął, jak wiadomo, w 44 roku p.n.e. Prawdopodobnie urodził się około 80 - 70 r. p.n.e.

Witruwiusz nie wywodził się ze świetnego rodu, otrzymał jednak staranne wykształcenie. Był pobożnym wyznawcą religii państwowej, do jej wymogów starał się dostosować niektóre prawidła architektury sakralnej. Jego pasją była medycyna. Wymienia ją wśród dyscyplin, jakie architekt, jego zdaniem, winien opanować. Musi on bowiem prawidłowo wybrać miejsce pod założenie nowego miasta. Prawidłowo, to znaczy w zdrowej okolicy, o dobrym klimacie i zdrowej wodzie. Aby o tym się przekonać, należy zbadać stan wątroby miejscowych zwierząt ofiarnych, do których należały owce, świnie, krowy - pisał.

Witruwiusza określić można jako miłośnika sztuk pięknych - skrajnego naturalistę, który domaga się od artystów tylko i jedynie wiernego naśladowania rzeczywistości, a przede wszystkim złudzenia głębi przestrzennej i trzeciego wymiaru.

Pierwsi sięgnęli do jego dzieła artyści włoscy, pragnący naśladować budowle starożytne, inspirowani ruinami Rzymu, jak i innych miast. Było ono długo jedynym źródłem wiadomości o architekturze klasycznej, o ukształtowaniu świątyń, o ich proporcjach. Dowiadujemy się z niego o obowiązującym układzie kolumn, o skomplikowanej regule rozmieszczenia tryglifów i fryzie doryckim. Najważniejsze jednak dla architektów - praktyków i teoretyków były wywody o proporcjach i modułach. Dzięki Witruwiuszowi rozwinęła się wiedza o greckim domu mieszkalnym, a także o zasadach kształtowania teatru greckiego. Nie mniej cenne są informacje o architekturze rzymskiej. Niezmiernie ważne dla historii rzymskiej techniki budowlanej są uwagi poświęcone produkcji masy cementowej złożonej z wapna, wody i kopalnych popiołów zamiast piasku. Masa ta osiągała po zastygnięciu twardość skały. Dla historyków sztuki starożytnej niezwykle pożyteczne pozostają wiadomości o technikach zdobniczych np. stosowaniu rtęci przy pozłacaniu powierzchni metalowych.

W czasach nowożytnych przez wiele wieków, począwszy od renesansu, był to podręcznik każdego architekta. Dziś nadal pozostaje interesującym i to nie tylko dla historyków sztuki.

Rzeczpospolita, 10 II 1999