Strona główna / / Posłuchaj i zobacz / "Maść na maść"

Nowości

Kwanty dla każdego. Jak zrozumieć to, czego nikt nie rozumie

Art Hobson
Cena detaliczna: 49,90 zł

Cukiernia Pod Amorem. Dziedzictwo Hryciów

Małgorzata Gutowska-Adamczyk
Cena detaliczna: 39,90 zł

Pogoda dla puchaczy. Zima

Bartek Jędrzejak, Marcin Kozioł
Cena detaliczna: 24,90 zł

Zapowiedzi

Barbara Radziwiłłówna. Zmierzch Jagiellonów

Magdalena Niedźwiedzka
Cena detaliczna: 44,99 zł

Kobiety z odzysku

Izabella Frączyk
Cena detaliczna: 39,99 zł

Jak powstał język. Historia największego wynalazku ludzkości

Daniel L. Everett
Cena detaliczna: 49,99 zł

Bestsellery

TOP 20

  1. Jestem żoną terrorysty Laila Shukri
  2. TOPR. Żeby inni mogli przeżyć Beata Sabała-Zielińska
  3. Dawid Kwiatkowski. Optymistyczny kalendarz 2019 Dawid Kwiatkowski

Fotogaleria

więcej »
03.07.2018

"Maść na maść"

W „Stajni pod tęczą” wszystko po staremu. Tylko Lukrecja została przeniesiona do boksu obok Niunia, kiedy stało się jasne, że została jego arabską księżniczką na dobre i na złe.






Niby nic się nie dzieje, aż tu nagle stukot kopyt przed wrotami Stajni zapowiada pojawienie się gości. Pierwszy z nich, choć przypomina konia, pokryty jest pasami. Na dodatek tylko w połowie. Ciotka Konstancja nie wita go z sympatią. Podobnie zresztą jak towarzyszącego mu roztańczonego kuca. Bo Ciotka dla zasady nie lubi obcych. I nie ceni innych ras – poza swoją. A przecież nikt z nas nie ma wpływu na to, jakiej jest rasy, skąd pochodzi i jak wygląda. Inni mieszkańcy Stajni, z wyjątkiem Ciotki, także nie widzą powodu do wstydu z powodu rasy albo tego, że jeden jest myszaty, inny ma białą skarpetkę, a jeszcze inny łysinę. Zaraz, zaraz – skarpetka, łysina? Wy pewnie w ogóle nie wiecie, o czym my mówimy… Nie martwcie się, wszystko wyjaśni się dzięki filmom, które przygotowała dla czytelników pani Kasia, właścicielka „Stajni pod tęczą”. Poznacie też przebieg brawurowej akcji drużyny mysich agentów pod dowództwem mysiora Geniusza. I dowiecie się, czy Ciotka Konstancja pozbyła się pewnej dziwnej choroby i zmieniła swój stosunek do obcych.

wersja do druku