Strona główna / / Posłuchaj i zobacz / "Maść na maść"

Nowości

Do końca świata

Tomasz Maruszewski
Cena detaliczna: 36,00 zł

Testosteron. Klucz do męskości

Ewa Kempisty-Jeznach
Cena detaliczna: 38,00 zł

Tytus, Romek i A'Tomek obchodzą 100-lecie odzyskania niepodległości Polski z wyobraźni Papcia Chmiela narysowani

Henryk Jerzy Chmielewski
Cena detaliczna: 39,90 zł

Zapowiedzi

Zamknij oczy

Iwona Żytkowiak
Cena detaliczna: 38,00 zł

Podróż tysiąca burz

Kooshyar Karimi
Cena detaliczna: 39,99 zł

Arabski raj

Tanya Valko
Cena detaliczna: 39,99 zł

Bestsellery

TOP 20

  1. Jak podrywają szejkowie Marcin Margielewski
  2. Boska proporcja Piotr Borlik
  3. Wiem, jak wygląda piekło. Alina Dąbrowska w rozmowie z Wiktorem Krajewskim Alina Dąbrowska, Wiktor Krajewski

Fotogaleria

więcej »
03.07.2018

"Maść na maść"

W „Stajni pod tęczą” wszystko po staremu. Tylko Lukrecja została przeniesiona do boksu obok Niunia, kiedy stało się jasne, że została jego arabską księżniczką na dobre i na złe.






Niby nic się nie dzieje, aż tu nagle stukot kopyt przed wrotami Stajni zapowiada pojawienie się gości. Pierwszy z nich, choć przypomina konia, pokryty jest pasami. Na dodatek tylko w połowie. Ciotka Konstancja nie wita go z sympatią. Podobnie zresztą jak towarzyszącego mu roztańczonego kuca. Bo Ciotka dla zasady nie lubi obcych. I nie ceni innych ras – poza swoją. A przecież nikt z nas nie ma wpływu na to, jakiej jest rasy, skąd pochodzi i jak wygląda. Inni mieszkańcy Stajni, z wyjątkiem Ciotki, także nie widzą powodu do wstydu z powodu rasy albo tego, że jeden jest myszaty, inny ma białą skarpetkę, a jeszcze inny łysinę. Zaraz, zaraz – skarpetka, łysina? Wy pewnie w ogóle nie wiecie, o czym my mówimy… Nie martwcie się, wszystko wyjaśni się dzięki filmom, które przygotowała dla czytelników pani Kasia, właścicielka „Stajni pod tęczą”. Poznacie też przebieg brawurowej akcji drużyny mysich agentów pod dowództwem mysiora Geniusza. I dowiecie się, czy Ciotka Konstancja pozbyła się pewnej dziwnej choroby i zmieniła swój stosunek do obcych.

wersja do druku