Strona główna / / Wywiady / Wampiry, wilkołaki i angielska herbata

Nowości

Czynnik diabła

Craig Russell
Cena detaliczna: 42,00 zł

Spełniony sen

Izabella Frączyk
Cena detaliczna: 38,00 zł

Księżycowy królik

Jean Kim
Cena detaliczna: 29,99 zł

Zapowiedzi

Kaprys milionera

Izabella Frączyk, Jagna Rolska
Cena detaliczna: 39,99 zł

Uśpione pragnienia

Agata Kołakowska
Cena detaliczna: 39,99 zł

Zapowiada się piękny dzień

Seweryna Szmaglewska
Cena detaliczna: 42,00 zł

Bestsellery

TOP 20

  1. Jest krew... Stephen King
  2. Zaginione arabskie księżniczki Marcin Margielewski
  3. Jestem nieletnią żoną Laila Shukri

Fotogaleria

więcej »
23.03.2011

Wampiry, wilkołaki i angielska herbata

Jeśli chcesz poznać inspiracje i sekrety powstania serii „Protektorat Parasola”, koniecznie przeczytaj wywiad z Gail Carriger autorką powieści „Bezduszna”.







Wywiad z Gail Carriger

Czy zawsze chciała Pani zostać pisarką?


Właściwie to nie mam pewności, czy nią jestem. Tak się po prostu złożyło, i już. Nie narzekam, bynajmniej – ale wciąż jeszcze nie otrząsnęłam się ze zdziwienia.

Co lubi Pani robić w wolnym czasie, kiedy nie jest Pani zajęta pisaniem?

Pić herbatę. Choć w zasadzie pisząc też piję. Prawdę powiedziawszy, jedzenie, czytanie, spanie i oddychanie pochłaniają większość mojego czasu (przeważnie w tej kolejności i często równocześnie).

Skąd czerpie Pani natchnienie?

Jane Austen, P. G. Wodehouse, Gerald Durrell, matka Angielka z bzikiem na punkcie herbaty, zamiłowanie do historii oraz spektakle kostiumowe BBC – Alexia ma wobec nich wszystkich ogromny dług wdzięczności.

„Bezduszna” to błyskotliwe połączenie powieści historycznej, fantastyki i romansu. Jak zrodził się pomysł jej napisania?

Wiedziałam, że chcę napisać coś z gatunku urban fantasy . Tu pojawiło się pytanie o rolę nieśmiertelnych: co by było, gdyby przypisać im dziwne i niewyjaśnione meandry dziejów świata. A cóż jest najdziwniejszym i najbardziej ekscentrycznym zjawiskiem historycznym, jeśli nie imperium brytyjskie? Przecież jedna niepozorna wysepka nie podbiłaby połowy świata bez udziału sił nadprzyrodzonych, prawda? Niedorzeczne wiktoriańskie obyczaje i moda musiały być wynikiem interwencji wampirów, brytyjska armia zaś funkcjonowała na zasadach hierarchii wilkołaków. Oczywiście gdy tylko zaczęłam pisać o świecie turniur i cylindrów, romans i komedia nasunęły się same. Dorzuciłam do tego trochę nauki i zrozumiałam, że gdyby Wiktorianie zajęli się studiowaniem wilkołaków i wampirów (czego nie omieszkaliby uczynić, gdyby wiedzieli o ich istnieniu), i obmyślaniem metod ich zwalczania, rozwój techniki obrałby zupełnie inny kierunek. Szczypta cyberpunku i oto miałam w ręku więcej gatunków niż Ivy ohydnych kapeluszy! Przy czym pamiętajmy, że kapeluszy nigdy za wiele.

Czy ma Pani ulubionego bohatera? Jeśli tak, dlaczego?

Jestem rozdarta pomiędzy profesorem Lyallem i Flootem. Mam pewną słabość do spolegliwych dżentelmenów o dyskretnym poczuciu humoru i spokojnym usposobieniu.

Jakie przygody czekają Alexię w dalszej kolejności?

Powiedzmy, że zawsze chciała się przelecieć sterowcem…

Ostatnie pytanie: gdyby miała Pani do wyboru podwieczorek w towarzystwie lorda Maccona, Alexii lub lorda Akeldamy, kogo wybrałaby Pani i dlaczego?

Och, lorda Akeldamę, bez dwóch zdań. Nigdy nie dogadałabym się z Alexią, jesteśmy zbyt podobne, a lord Maccon jest niewychowany. Lord Akeldama to wprawdzie skandalista, ale jest wyśmienitym rozmówcą i można się od niego wiele dowiedzieć.

wersja do druku