Strona główna / Tytus, Romek i Atomek / Tytus, Romek i A'Tomek. Złota księga przygód III
Tytus, Romek i A'Tomek. Złota księga przygód III

Kategoria: Tytus, Romek i Atomek
ISBN: 83-7337-384-5
Data wydania: 26.05.2003
Format: 215mm x 145mm
Liczba stron: 208
Cena detaliczna: 18,90 zł
nakład wyczerpany
Seria: Tytus
Oprawa: miękka
„Trzy po trzy” - bo to już trzeci tom wyboru prześmiesznych przygód Tytusa, Romka i A'Tomka, a w nim trzy dawno nie wznawiane książeczki: X - „Ochrona przyrody”, XVI - „Tytus dziennikarzem” oraz XVII - „Umuzykalnianie Tytusa”. Nie wznawiane, a bardzo na czasie. Tytus uczłowieczając się, odkrywa rolę przyrody i muzyki w rozwoju naszej cywilizacji. Oczywiście Papcio opowiada o tym na wesoło, bez dydaktycznego smrodku.
Wszystko - tak jak nasze dzieje - zaczyna się w jaskini. Jako jaskiniowiec, Tytus, zamiast polować na mamuty, przypadkowo złapał królika. - Poskarżę się partii zielonych - zagroził królik. A będzie miał na co się skarżyć, podobnie jak wąż, tygrys czy hipopotam. Tytus bowiem szybko przechodzi od ery kamienia gładzonego do kolejnych epok pary i żelaza. I nim nauczy się dbać o środowisko, nieźle narozrabia - tak jak ludzie. Wielu z nas, niczym Tytusa, trzeba wciąż przekonywać do sensu ochrony przyrodniczego makrokosmosu.
Uczłowieczający się Tytus został dziennikarzem gazety „Trele Morele”, a nam - po latach - udało się wreszcie zrekonstruować XVI książeczkę, o którą prosiło tak wielu czytelników. Zmieniła się już technika w pracy dziennikarza, którego teraz wspierają najnowocześniejsze środki łączności, komputery i programy, ale podstawy i sens zawodu (jęk zawodu - poprawka red. Tytusa) pozostały takie same - jak najszybciej przekazać czytelnikom wiarygodną depeszę nawet z serca dżungli. „Chleba i informacji” - żąda publiczność, więc Tytus wymyśla gigantyczny palec do... wysysania wiadomości wyssanych z palca, a z głowy redaktora naczelnego, niczym z piekarnika, wypada... chała zdobna.
Droga do uczłowieczenia Tytusa prowadzi również przez muzykę. Nasz małpiszon zamiast słuchać „marsza żałobnego na fagot i orkiestrę” woli jednak tańczyć szałszaldans. Od roztańczonego de Zoo nawet hip-hopowe „ziomki” mogą się wiele nauczyć i to „na legalu”.


W tej książeczce przypominamy też najsłynniejszą obiecankę złożoną przez przekornego szympansa. Zobacz jaką, a może złożysz ją razem z Tytusem?

wersja do druku