Strona główna / / Rozmowa z Jurijem Felsztinskim

Nowości

Blef

S.K. Barnett
Cena detaliczna: 42,00 zł

Auschwitz. Naziści i ostateczne rozwiązanie

Laurence Rees
Cena detaliczna: 43,00 zł

Zwyczajna kobieta

Anna Płowiec
Cena detaliczna: 39,99 zł

Zapowiedzi

Hess. Fanatyczny wyznawca

Pierre Servent
Cena detaliczna: 69,99 zł

Nowy początek

Magdalena Kawka
Cena detaliczna: 39,99 zł

Pół roku na Saturnie

Małgorzata Sidz
Cena detaliczna: 39,99 zł

Bestsellery

TOP 20

  1. Billy Summers Stephen King
  2. Martwiec Katarzyna Puzyńska
  3. Red, White & Royal Blue Casey McQuiston
14.03.2008

Rozmowa z Jurijem Felsztinskim

Wraz z Putinem kończy się brudny okres w polityce rosyjskiej. Z Jurijem Felsztinskim, historykiem, współautorem książki „Korporacja zabójców” rozmawia Maciej Foks.



Maciej Foks: Czy rosyjskie służby specjalne rzeczywiście boją się tej książki?

Jurij Felsztinski: 31 maja 2007 roku w domu współautora „Korporacji zabójców” Władimira Pribyłowskiego skonfiskowano komputery oraz nośniki informacji, co świadczy o tym, że FSB interesowało się tym, o czym piszemy. To, w jakim stopniu się boją, jest skomplikowaną sprawą. Można również sądzić, że Politowska i Litwinienko zostali zabici, ponieważ bano się ich. Kiedy służby sięgają po tego rodzaju działania oznacza to, że boją się człowieka.

Początkowo pewnym kandydatem na urząd prezydenta był Siergiej Iwanow. Czy został odrzucony, gdyż obawiano się, że nie odda władzy?

Myślę, że tak.

Proszę powiedzieć co oznacza wybór Miedwiediewa dla Rosji?

Wiele. Przypomnijmy, że od 1917 w ZSRR nie było przypadku, kiedy osoba rządząca krajem odeszła zgodnie z prawem. Stalin, Breżniew, Czernienko, Andropow sprawowali władzę do śmierci, Chruszczowa i Gorbaczowa wyrzucono. W Rosji Jelcyn manipulował systemem, by złagodzić wybory dla Putina i odszedł przed czasem. Należy więc podkreślić fakt, że po raz pierwszy ustępujący prezydent odszedł ze swojego urzędu zgodnie z konstytucją. Po drugie jego następca nie jest z KGB. To również pozytywny moment. Może się naturalnie okazać, że przestrzeń dla działań Miedwiediewa praktycznie nie istnieje, że jest na tyle ściśle kontrolowany przez ludzi ze służb specjalnych i zasady korporacyjne, że żadnych realnych zmian w polityce rosyjskiej nie należy oczekiwać. Trzeba jednak zauważyć, że razem z Putinem kończy się pewien trudny, bardzo skomplikowany i brudny okres w polityce rosyjskiej. Przypomnijmy choćby drugą wojnę czeczeńską, zabójstwo Politkowkiej, Litwinienki oraz fatalne stosunki rosyjsko-brytyjskie. Zobaczymy, co będzie z nowym prezydentem, może nastąpią jakieś zmiany właśnie dlatego, że człowiek spoza FSB jest lepszy niż człowiek ze służb.

Czy Miedwiediew w zamian za stanowisko będzie lojalny wobec służb specjalnych?

Będzie lojalny wobec specsłużb oraz osobiście wobec Putina, z którym pracuje od 1991 roku. Słyszałem wystąpienie Miedwiediewa po wyborach. Wypowiedział w nim ciekawe zdanie, że są z Putinem partnerami. Rzeczywiście, do rządzenia Rosją odnoszą się jak do partnerstwa biznesowego. Uważam, że to ważny i w pewnym sensie pozytywny moment - niech zarabiają wspólnie pieniądze i czerpią z tego satysfakcję, niż mieliby ją czerpać przez organizowanie wojny w Czeczenii, Inguszetii etc. Jeżeli mamy realny wybór polityczny między generałem FSB Siergiejem Iwanowem a biznesmenem Dmitrijem Miedwiediewem, to nie ma o czym mówić. Z Miedwiediewem ryzykuję tylko tyle, że Rosja będzie obrabiana, a z Iwanowem ryzykuję tym, że w Rosji zaczną się zabójstwa.

Wróćmy do czasów petersburskich Putina.

Nie jest tajemnicą, że Putin z Drezna, gdzie pracował jako funkcjonariusz KGB, wrócił do Petersburga. Przenoszenie oficerów do pracy w sektorze cywilnym nie było zjawiskiem przypadkowym, a celową polityką centralnych władz KGB od końca lat 80-tych. Ukuto termin „aktywna rezerwa KGB”. Zastosowano znaną zasadę umieszczania szpiegów we wrogim kraju, tyle, że działo się to na naszym terytorium. Kiedy Putin działał w Dreźnie nie miał etykietki szpiega, lecz pracował w towarzystwie przyjaźni radziecko-niemieckiej. Inni szpiedzy pracowali w Aerofłocie, agencjach turystycznych etc. Od końca lat 80-tych ludzie, którzy pracowali dla KGB umieszczani są w całym kraju. To są dziesiątki tysięcy osób. Dostawali oni wynagrodzenie w dwóch miejscach – tam, gdzie pracowali oraz w KGB, ale ich podstawowym zadaniem było zbieranie informacji dla służb. W ten sposób Putin zaczął w 1991 roku pracować jako zastępca Sobczaka, mera Leningradu. Był to okres, kiedy w Rosji budowano gospodarkę rynkową, pojawiły się wielkie pieniądze, powstawały instytucje komercyjne. Putin był jedną z głównych osób, które stały u początków tworzenia się tych firm, zaś osobą udzielającą pomocy prawnej, a dokładniej tworzącą układy, systemy, pozwalające przedsiębiorstwom miejskim i urzędnikom zarabiać pieniądze w nowej sytuacji względnie legalnie był Miedwiediew. Putin był ciągle awansowany, za każdym razem mogło się wydawać, że nie wiadomo kto go awansuje. W rzeczywistości awansował go system FSB.

Dziękuję za rozmowę.

Fragmenty wywiadu z Jurijem Felsztinskim, historykiem, współautorem książki „Korporacja zabójców”. Rozmawiał Maciej Foks.

Źródło: Portal Księgarski www.ksiazka.net.pl

wersja do druku