Strona główna / Humanistyka / Biblioteka Antyczna / Obrazy

Inne książki z tej serii

Żywoty równoległe. Tom III

Plutarch
Cena detaliczna: 39,90 zł

Wybór pism. Tom I

Hippokrates
Cena detaliczna: 39,00 zł

Brutus, czyli o sławnych mówcach

Cyceron
Cena detaliczna: 39,00 zł

Inne książki z tej kategorii

Żywoty równoległe. Tom III

Plutarch
Cena detaliczna: 39,90 zł

Wybór pism. Tom I

Hippokrates
Cena detaliczna: 39,00 zł

Brutus, czyli o sławnych mówcach

Cyceron
Cena detaliczna: 39,00 zł
Obrazy

Kategoria: Biblioteka Antyczna
ISBN: 83-7337-635-6
Data wydania: 28.04.2004
Format: 126mm x 201mm
Liczba stron: 336
Cena detaliczna: 36,00 zł
nakład wyczerpany
Seria: Biblioteka Antyczna
Oprawa: twarda
Tłumaczenie: Remigiusz Popowski

Napisane po grecku dzieło Filostrata to opis 65 malowideł sztalugowych, które składały się na dobraną ze znawstwem kolekcję jakiegoś możnego mieszkańca Neapolu. Opisy koncentrują się na temacie każdego dzieła, a w komentarzach autor odwołuje się do wcześniejszej literatury, historii, religii i mitologii greckiej albo też korzysta z ówczesnego stanu wiedzy w zakresie różnych dyscyplin naukowych i umiejętności technicznych. Poszczególne ekfrazy (opisy) mają charakter erudycyjny, ale również dramatyczny: to żywe, trójwymiarowe sceny - widać na nich nie tylko postaci i przyrodę, tam toczy się akcja, jest ruch, prowadzi się rozmowy, wrażenia docierają do wszystkich zmysłów. 

Filostrat odczytuje stan psychiczny bohaterów sceny, ich uczucia, charakter, myśli i zamiary. Dlatego też dzieło Filostrata Starszego stanowi bezcenne źródło wiedzy o tablicowym malarstwie późnego antyku, które się nie zachowało, choć z innych literackich tekstów wiemy, że pięknem wielokrotnie przewyższało malarstwo ścienne (freski), a to przecież częściowo znamy z Pompejów, Herkulanum czy grobowców. Obrazy inspirowały wielkich mistrzów Renesansu (m.in. samego Leonarda da Vinci); studiował je dokładnie i był nimi zauroczony Johann Wolfgang von Goethe. W wieku XVI przełożono dzieło na język francuski, a potem także na niemiecki (parokrotnie), angielski, włoski, węgierski i hiszpański.

Przekład niniejszy jest pierwszym tłumaczeniem polskim "Obrazów" Filostrata Starszego, a tekst ozdobi 65 przepięknych siedemnastowiecznych francuskich miedziorytów, odtwarzających opisy autora.


Profesor Ewa Skwara o Serii „Biblioteka Antyczna”. Mowa wygłoszona na spotkaniu z cyklu „Salon Wydawców”

  Muzo, opiewaj męża, który choć bez zbroi
jako bohater dzisiaj tu przed nami stoi.
Oto, co wiedza, mądrość i co talent znaczy -
„Obrazy” Filostrata On nam przetłumaczył!
5 Z tej okazji zebrały się znane persony;
jedni odziani w togi, drudzy w himationy.
Przybył Homer z Hezjodem, Longos z Witruwiuszem,
Posejdippos, Filodem wraz z Apulejuszem,
Poliajnos i Cezar, Ammian z Cyceronem,
10 Plaut i Arystofanes też idą w tę stronę.
A za tłumem poetów, których już wydano
w serii u Prószyńskiego, rzeszą nieprzebraną
ciągną inni autorzy, łudzeni marzeniem,
że też w tym Wydawnictwie znajdą zrozumienie.
15 Jest więc Plutarch, Sofokles razem z Petroniuszem,
Ksenofont z Ajschinesem oraz z Terencjuszem.
Przyszli podziwiać dzieło Księdza Profesora,
złożyć Mu gratulacje, ścisnąć rękę oraz
przy okazji zobaczyć, jak to dziś należy
20 tłumaczyć i wydawać, gdyż każdy z nich wierzy,
że i jego produkcja znajdzie tu uznanie
i do serii antycznej wkrótce się dostanie.
Sofokles chciwie słucha Arystofanesa:
„Co też mnie podkusiło, by mój druk przyspieszać!
25 Teraz serię wydają w coraz lepszej szacie.
Dzisiaj to już nie tylko, że przypisy macie
u dołu każdej strony, ale Filostrata
wydali z obrazkami. No cóż, moja strata”.
Plaut na to: „Mój kolega niestety ma rację.
30 Do moich sztuk włączyli wprawdzie ilustracje,
ale na samym końcu, a dziś marzy mi się,
żeby tak jak w „Obrazach” były przy opisie”.
Większość zatem orzekła, że zwlekając, może
doczekać się wydania w skórze i w kolorze.
35 „Nie wstyd wam tak narzekać” - to głos Terencjusza -
„Jak wam się nie podoba, nikt nie będzie zmuszać.
Jeśli nie chcecie, trudno, ale wiedzieć trzeba,
że ta seria niedługo zastąpi nam Loeba.
Prószyński jest jak August - skupia ludzi pióra,
40 stara się, by odżyła antyczna kultura.
A może jeszcze sprawi, że tak jak Horacy
każdy tłumacz dostanie własny dom do pracy?”.
Plaut na to: „Masz prywatny interes na oku,
że tak chwalisz. Chcesz wydać dzieła w przyszłym roku”.
45 Oburzył się Terencjusz: „Tylko tutaj ciebie
przez labirynt Ariadna swą nicią powiedzie!”.
Tu wtrącił się Ksenofont, który stanął blisko:
„By nie było pomyłki, podaj nam nazwisko!”.
Terencjusz się roześmiał: „Tu pomyłka? Żadna!
50 Wszak jeden jest Prószyński i jedna Ariadna!
„Przez "u" zwykłe czy z kreską?” „No, wiesz! Nie bądź gburem!”
"Zwykły" promuje blachy! Ten z kreską - kulturę!”
Plaut westchnął: „Ta Ariadna, to umie zadręczyć!
Tłumacz u niej haruje, cierpi, płacze, jęczy...”.
55 „Ale popatrz - rzekł Cezar - jak pięknie wydany
jest ten tom Filostrata”. Plaut na to: „Kochany,
to jest przecież zasługa całej rzeszy osób,
wszystkie je tu wymienić to nawet nie sposób.
Dzięki Maryli Bryndzie z sekcji Starych Druków
60 ilustracje „Obrazów” trafiły do druku.
A zgodę dał Jagiełło - chwała Mu na wieki”.
„Król Władysław?” „Nie, Michał, lecz król... Biblioteki”.
Zaś Aneta Osipiak sto razy bez mała
łamała nad tym ręce, kiedy tekst łamała.
65 Lecz to jeszcze nie koniec, bo potem głęboko
w tekst Justyna Mańkowska zapuszczała oko,
by znaleźć wszystkie błędy. Nie jednej Ariadnie
dzisiaj za Filostrata dziękować wypadnie.
A czy Rafał Grupiński ręki nie przyłożył
70 do tego, by przez serię świat antyczny ożył?
Daje swobodę twórcom i jedno, co każe,
to uczciwie wypłacać im ich apanaże.
A jak cierpi, gdy suma idzie do wysłania,
zrozumie ten, kto także jak on jest z Poznania”.
75 Tymczasem weszła postać, co była zagadką.
Więc Cyceron rzekł do niej: „Zdarza mi się rzadko,
że nie zdołam rozpoznać kolegi po piórze.
Też w kolejce do druku? Oj, poczekasz dłużej!”.
Postać z uśmiechem rzekła: „Przestań już się głowić.
80 Przyszedłem tylko po to, aby tłumaczowi
serdecznie podziękować. Jestem Filostratem”.
„Ale z jakim numerkiem?” „Podaj jakąś datę,
byśmy mogli ustalić, bo to nie są żarty,
czy jesteś pierwszy, drugi, bo pewnie nie czwarty?”
85 Gdy tak zewsząd go każdy do zwierzeń przymusza,
Filostrat rzekł: „To sekret - mój i Remigiusza”.
A między przyjaciółmi sekret to rzecz święta.
Jakże mógłbym go zdradzić. Ja przecież pamiętam,
ile Jemu zawdzięczam. Bo tłumacz z autora
90 może zrobić geniusza, a może - potwora.
Więc jeśli chcecie myśleć o sobie bez troski,
proście, by was tłumaczył Remigiusz Popowski.

Recenzje:
Nowiny
Patroni:

wersja do druku