Strona główna / / Aktualności / Nie żyje Henryk Jerzy Chmielewski (Papcio Chmiel)

Nowości

Kaprys milionera

Izabella Frączyk, Jagna Rolska
Cena detaliczna: 39,99 zł

Piramidy

Terry Pratchett
Cena detaliczna: 35,00 zł

Wszystko, co wiemy o UFO

Elisabeth Neila, Mark Neila
Cena detaliczna: 34,00 zł

Zapowiedzi

Jak dobrze być trzeźwym

Catherine Gray
Cena detaliczna: 43,00 zł

Pora westchnień, pora burz

Magdalena Kawka
Cena detaliczna: 39,99 zł

Rozmowy w tańcu

Agnieszka Osiecka
Cena detaliczna: 42,00 zł

Bestsellery

TOP 20

  1. Maria Czubaszek. W coś trzeba nie wierzyć Violetta Ozminkowski
  2. Księga Dwóch Dróg Jodi Picoult
  3. Chorzy ze stresu. Problemy psychosomatyczne Ewa Kempisty-Jeznach

Fotogaleria

więcej »
22.01.2021

Nie żyje Henryk Jerzy Chmielewski (Papcio Chmiel)

Z ogromnym smutkiem zawiadamiamy, że 22 stycznia 2021 r. zmarł Henryk Jerzy Chmielewski (Papcio Chmiel).





Dziś nadeszła bardzo smutna wiadomość, że nie żyje Henryk Jerzy Chmielewski (Papcio Chmiel), najpopularniejszy autor komiksów w Polsce, grafik, rysownik i publicysta, nestor i mistrz polskich twórców komiksów. Urodził się 7 czerwca 1923 roku w Warszawie. Był uczestnikiem Powstania Warszawskiego. Karierę graficzną rozpoczął w 1947 roku jako rysownik w "Świecie Przygód", a następnie w "Świecie Młodych". Największą popularność przyniosła mu ukazująca się od 1957 roku seria komiksów "Tytus, Romek i A’Tomek", która wyznaczyła poziom komiksowej narracji, warsztatu i humoru w twórczości dla młodszych czytelników. Henryk Jerzy Chmielewski był wielokrotnie nagradzany za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej oraz za osiągnięcia w działalności na rzecz rozwoju polskiej kultury; został odznaczony m.in. Warszawskim Krzyżem Powstańczym, Złotym Medalem "Zasłużony Kulturze Gloria Artis" (2007), Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski (w 2009 roku podczas uroczystości z okazji 65. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego). Był Kawalerem Orderu Uśmiechu. Mieszkał i pracował w Warszawie. Czytelnicy, którzy wychowali się na jego twórczości, z nostalgią witali wznowienia znanych książeczek, kupowali je swoim dzieciom i niecierpliwie czekali na nowe przygody ukochanych bohaterów z dzieciństwa.
Fot. Marcin Dławichowski

wersja do druku