Strona główna / Autorzy / Irena Matuszkiewicz

Aktualności

06.08.2020

Najlepsza książka miesiąca Lipiec 2020!

Z radością informujemy, że książka "Chciałbym nigdy cię nie poznać" została uznana przez czytelników serwisu hultajliteracki.pl za najlepszą książkę miesiąca Lipiec 2020 a Wiktor Krajewski za Autora Miesiąca oraz Wydawnictwo Prószyński za Wydawcę miesiąca.

Tym samym książka Wiktora Krajewskiego uzyskała nominację do Książki Roku - konkursu literackiego, który organizuje Hultaj Literacki od 4 lat.

Finał konkursu odbędzie się w styczniu 2021 i w tym czasie autor Wiktor Krajewski odbierze nagrodę.

Wywiady

20.07.2020

Astrologiczne bliźniaczki – od pełni zrozumienia do nienawiści...

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Agatą Kołakowską, autorką książki "Uśpione pragnienia".

Posłuchaj i zobacz

20.07.2020

Rozmowa z Wiktorem Krajewskim

Zapraszamy do wysłuchania wywiadu z Wiktorem Krajewskim autorem książki "Chciałbym nigdy cię nie poznać"
Niezwykle intymna książka o relacji z babcią. Wiktor Krajewski pokazuje emocje i porusza!

Bestsellery

TOP 20

  1. Perska kobiecość Laila Shukri
  2. Postscriptum Anna Karpińska
  3. Tajemnice hoteli Dubaju Marcin Margielewski

Fotogaleria

więcej »
Irena Matuszkiewicz
Moje curriculum vitae czyli skąd się wzięłam

Na proste pytanie: kiedy się urodziłam, od pewnego czasu odpowiadam, że o wiele za wcześnie. Zdecydowanie wolałabym wciąż być młoda i piękna, niż pracowicie odejmować sobie lata za dobre sprawowanie. Zresztą, co mi tam! Odejmuję, czy nie odejmuję i tak wychodzi prehistoria. Urodziłam się 2 kwietnia (o mały figiel byłabym dzieckiem primaaprilisowym) 1945 r. w Tarnawatce, na Lubelszczyźnie.
W tamtej Tarnawatce urodził się nieco wcześniej hrabia Tyszkiewicz. Wspominam o tym, bo to mój jedyny związek z arystokracją. Niestety. Tarnawatkę opuściłam w wieku lat trzech, by nigdy do niej nie wrócić. Rodzice osiedli we Włocławku, a ja z nimi.


Nie będę snuła rzewnych opowieści o szarym, aczkolwiek szczęśliwym dzieciństwie bez telewizora ani o trudnej młodości bez telefonii komórkowej, dżinsów i komputera, ponieważ wszystkie te dobra spadły na nas dużo później. Jestem więc człowiekiem z innej epoki.

Wykształcenie: Filolog polski. Studia na UMK w Toruniu, w latach 1963-68. Praca dyplomowa „Rzeczywistość w powieściach Michała Choromańskiego”, pisana pod kierunkiem Mistrza, prof. Artura Hutniewicza. Oceniona na piątkę, co dodaję ze zwykłej skromności. Zawód uprawiany: dziennikarz.
Studia podyplomowe na UAM w Poznaniu, w latach 1978-79

Praca zawodowa: Najpierw szukanie swojego miejsca, potem już tylko dziennikarstwo. Nie skłamię, jeżeli powiem, że w moim życiu bardzo dużo zależało od przypadku. Więcej niż mogłam sobie życzyć. Start miałam ambitny. Zaczynałam, co prawda, w prasie zakładowej, ale od razu na stanowisku redaktora naczelnego. Potem był tygodnik regionalny „Kujawy”, gdzie zaczynałam od kierownika działu społecznego, by następnie, poprzez stanowisko sekretarza redakcji dojść do szeregowego dziennikarza. Nie znaczy to, że w końcówce pracowałam coraz gorzej, rozpiłam się i rozleniwiłam.
To rzeczywistość się zmieniła. Ja zapewne też, ale nie aż tak radykalnie.

Rodzina: Podstawowa komórka, która naprawdę mi się udała. Przez 35 lat byłam żoną tego samego męża Mirosława. Dorobiliśmy się dwu udanych córek, które – jako kobiety wykształcone i zamężne – zaczęły dorabiać się swoich dzieci, gdy tymczasem my spokojnie przeszliśmy z ojcostwa na „dziadostwo”. W nowej roli czuliśmy się znakomicie. Mąż rozpuszczał wnuków, a ja mogłam kochać z wzajemnością coraz młodszych mężczyzn, nie naruszając przy tym ustalonego porządku świata. Sielanka skończyła się w 2006 roku, kiedy to musieliśmy zacząć żyć bez męża, ojca i dziadka. Mnie ta trudna sztuka wciąż się nie udaje. Niby wiem, a jednak nie wierzę i czekam. Życie wyraźnie nie lubi próżni. Po odejściu męża przybył mi jeszcze jeden malutki mężczyzna do kochania oraz wreszcie doczekałam się wnuczki.

Bezczynność: Nie trawię bezczynności, co nie znaczy, że jestem maniakiem pracy. Nie znoszę tylko stanu zawieszenia w próżni. Dopóki byłam kobietą pracującą: żoną, matką i gosposią, uważałam, że doba jest stanowczo za krótka. Potem w końcówce lat osiemdziesiątych, przyszło ostre tąpnięcie – choroba, szpital, renta i nagle doba okazała się wyjątkowo długa. Jeszcze na trochę wróciłam
do dziennikarstwa, ale choroba nóg, choć nie dotykała głowy, utrudniała pracę w zawodzie. Moja macierzysta redakcja się rozpadła i po dwudziestu kilku latach pracy, na początku lat dziewięćdziesiątych, zostałam bez pomysłu na życie, z mini-rentą w garści. Próbowałam różnych zajęć i po kilku nieudanych próbach, podjęłam kobiecą decyzję, wróciłam do pisania.

Pisanie: Reportaże, publicystyka, to dla mnie okres zamknięty. W latach dziewięćdziesiątych rynek wydawniczy wzbogacił się o wiele pism kobiecych i nie miałam kłopotu z nawiązaniem współpracy.
Ale zachciało mi się czegoś więcej i tak powstała pierwsza powieść „Agencja złamanych serc”. Potem z rozpędu napisałam jeszcze następną i znowu następną. „Modliszka” jest moją piętnastą książką. Mam nadzieję, że to nie koniec, że jeszcze coś stworzę.

Zainteresowania: Staroświeckie. Kiedyś połykałam książki, teraz tylko czytam. Lubię też słuchać,
co mówią ludzie, którzy mają coś ciekawego do powiedzenia na ciekawy temat. Ciekawych tematów znam mnóstwo.

Inni ludzie: Ogólnie lubię ludzi, choć nie wszystkich. Przyjaciół mam niewielu, ale ci, którzy są,
to już są.

Jak żyję? Normalnie i bez narzekań. Mieszkam w typowym bloku gigancie, nie mam psa, kota ani innego „brata mniejszego”, mam za to na wsi letni dom z ogrodem. Zwłaszcza ogród to moje ostatnie szaleństwo i hobby. Nie znam się na ogrodnictwie, ale robiłam w życiu tyle różnych rzeczy, na których się nie znałam, że to mnie nie przeraża. Próbowałam prześcignąć Semiramidę jednak ziemia w porę nauczyła mnie pokory. Ponoć na naukę nigdy nie jest za późno.

Irena Matuszkiewicz


 



Książki tego autora:

Agencja Złamanych Serc

Irena Matuszkiewicz

Dziewczyny do wynajęcia

Irena Matuszkiewicz

Gry nie tylko miłosne

Irena Matuszkiewicz

Modliszka

Irena Matuszkiewicz

Opowiadania letnie, a nawet gorące

Grażyna Bąkiewicz, Małgorzata Domagalik, Marek Harny, Manula Kalicka, Jarosław Klejnocki, Magdalena Kordel, Katarzyna Leżeńska, Irena Matuszkiewicz, Iwona Menzel, Zofia Mossakowska, Monika Mostowiak, Filip Onichimowski, Ewa Ostrowska, Maciej Przepiera, Dominika Stec, Bartek Świderski, Monika Szwaja, Małgorzata Warda, Janusz Leon Wiśniewski, Bartosz Łapiński

Przebudzenie

Irena Matuszkiewicz

Przeklęte, zaklęte

Irena Matuszkiewicz

Przerwana podróż

Irena Matuszkiewicz

Salonowe życie

Irena Matuszkiewicz

Szepty

Irena Matuszkiewicz

Zjazd rodzinny

Irena Matuszkiewicz