Strona główna / Poradniki, rozwój osobisty / Dieta, która chroni serce

Aktualności

24.01.2022

Barbara Krafftówna nie żyje

Z wielkim smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Barbary Krafftówny, prawdziwej mistrzyni teatru, piosenki i kabaretu. Niezapomnianej aktorki legendarnego Kabaretu Starszych Panów.

Wywiady

25.08.2021

"Tajemnica Wzgórza Trzech Dębów". Wywiad z Piotrem Borlikiem

Zapraszamy do przeczytania wyjątkowego wywiadu z Piotrem Borlikiem. Z autorem książki "Tajemnica Wzgórza Trzech Dębów" rozmawiał Marcin Waincetel z Lubimyczytac.pl.

Posłuchaj i zobacz

24.01.2022

Rozmowa z Rachelą Berkowską

Zapraszamy do wysłuchania podcastu z Rachelą Berkowską, autorką ksiązki "Życie za szczyt. Polacy w Himalajach i Karakorum".

Bestsellery

TOP 20

  1. Chąśba Katarzyna Puzyńska
  2. TOPR 2. Nie każdy wróci Beata Sabała-Zielińska
  3. Arabska kochanka Tanya Valko

Dieta, która chroni serce

Wanda Jackowska

Wstęp

 

Serce to pompa doskonała, która tłoczy krew do całego organizmu, dostarczając tkankom składniki odżywcze i tlen. U dorosłego człowieka kurczy się przeciętnie 72 razy na minutę, czyli 38 milionów razy w ciągu roku. Przez jedną minutę przepływa przez nie od 3,5 do 5 litrów krwi. W czasie wypoczynku bije 70 razy na minutę, przy wzruszeniu, zdenerwowaniu czy strachu wali jak młotem dwa razy szybciej. Jest wielkości zaciśniętej pięści. Waży 300 g i może bić bez przerwy sto lat. W tlen i składniki odżywcze zaopatruje je krew, krążąca w oplatających serce tętnicach wieńcowych.

 

Jednym z największych wrogów serca jest nadmiar cholesterolu, który jednakże - w odpowiedniej ilości - warunkuje prawidłowe funkcjonowanie naszego organizmu, jest więc naszym dobroczyńcą, ale tylko dopóty, dopóki jego łączny poziom we krwi wynosi nie więcej niż 200 mg/dl. Wyższy oznacza niebezpieczeństwo zagrożenia zdrowia. Dlaczego?

 

Informacji o poziomie cholesterolu frakcji HDL - lipoprotein dużej gęstości, i frakcji LDL - lipoprotein małej gęstości, czyli mieszaniny cholesterolu i białka, którą krew przenosi do wszystkich organów, dostarczy test zalecony przez lekarza. Częściowo cholesterol jest - jak wiadomo - wykorzystywany w organizmie, ale codziennie bywa dostarczany dodatkowo z pożywieniem. Jeśli jemy dużo, tłusto i słodko, powstaje zły cholesterol LDL. Cholesterol frakcji HDL, czyli dobry, ma za zadanie zbierać i lokować w wątrobie niebezpieczne nadwyżki, gdzie ulegają rozpadowi do kwasów żółciowych. Kiedy nadwyżki rosną i rosną, bo organizm nie radzi sobie z nadmiarem spożywanego tłuszczu, tworzą się płytki miażdżycowe, które odkładają się warstwami na ściankach naczyń krwionośnych, blokują przepływ krwi i powodują miażdżycę tętnic. Jeśli jedna z tętnic zostanie całkowicie zatkana, dochodzi do zawału, czyli martwicy serca. Dlatego im więcej cholesterolu frakcji LDL jest we krwi, tym większa groźba choroby niedokrwiennej serca, popularnie nazywanej „wieńcówką”. Dla zachowania równowagi niezbędny jest niski poziom LDL i wysoki HDL. Dowiedziono ponad wszelką wątpliwość, że miażdżyca może zacząć się już w młodości i następnie pogłębiać z wiekiem.

 

W mięsie ryb i tłuszczach roślinnych, a także w miękkich margarynach, oznaczonych na opakowaniach symbolem profilaktyki cholesterolowej, znajduje się dużo tłuszczów wielonienasyconych, które poziom cholesterolu obniżają, są więc bardzo, bardzo potrzebne. Liczne badania wykazały, że związki chemiczne zawarte w tych produktach zapobiegają utlenianiu cholesterolu frakcji LDL, chroniąc organizm przed ich szkodliwymi skutkami.

 

Z najnowszego, trwającego 12 miesięcy programu Polscreen, dotyczącego zagrożenia chorobami serca, którym objęto milion Polaków, wynika, że żyjemy średnio 9 lat krócej niż mieszkańcy Europy Zachodniej. Mężczyźni - bo to o nich głównie chodzi - jedzą za dużo, za tłusto, piją zbyt wiele alkoholu i palą papierosy. Ponadto 63 proc. mieszkańców naszego kraju cierpi na nadciśnienie, tyle samo ma wysoki poziom cholesterolu, co dziesiąty Polak po 35. roku życia miał zawał, co drugi umiera z powodu chorób układu krążenia. Na zawał serca w Polsce umiera dziennie dwieście osób!

 

Jak żyć, aby serce długo i dobrze nam służyło? Lekarze odpowiadają: są sposoby zapobiegania miażdżycy, a we wczesnym stadium nawet zatrzymania rozwoju tej choroby. Przede wszystkim trzeba usunąć czynniki ryzyka: przestać palić, schudnąć i zacząć regularne ćwiczenia fizyczne. Dietę wzbogacić w warzywa, owoce, pełnoziarniste produkty zbożowe, niskotłuszczowe mleko i nabiał, ryby, mięso drobiowe bez skóry, zamiast smalcu i masła używać oliwy z oliwek oraz innych olejów roślinnych, wybierać do smażenia olej rzepakowy, ograniczyć spożycie słodyczy, jaj, tłustych serów żółtych i topionych, wyeliminować tłuszcze zwierzęce, unikać kiełbas, parówek, pasztetów, hamburgerów, czerwonego mięsa. Ponadto należy kontrolować ciśnienie krwi, mierzyć poziom cukru i cholesterolu.

 

Zgodnie z zaleceniami profilaktyki cholesterolowej trzeba zjadać codziennie co najmniej pięć porcji produktów zbożowych, cztery porcje warzyw, trzy porcje owoców, jedną porcję ryby, drobiu, grochu, fasoli lub chudego mięsa, wypijać szklankę chudego mleka albo jogurtu, ewentualnie kefiru, do tego porcja chudego białego sera i czasami plasterek żółtego sera light.

 

Te zalecenia nie są ani skomplikowane, ani nadmiernie dokuczliwe, lecz w praktyce okazują się trudne do wykonania. Najłatwiej zmiany wprowadzać stopniowo, systematycznie, dzień po dniu; na przykład niskokaloryczna dieta, która powoduje utratę kilku kilogramów, pozwala na więcej ruchu. A okazuje się, że w Polsce 90 proc. dorosłych kobiet i mężczyzn prowadzi typowo siedzący tryb.

 

Powiedzenie: „przez żołądek do serca”, w dzisiejszych czasach nabiera nowego znaczenia. Zdaniem lekarzy i naukowców najlepsza jest dieta śródziemnomorska, która stanowi wzorzec diety przeciwmiażdżycowej.

 

Chociaż przepisy z kuchni włoskiej, hiszpańskiej, greckiej i francuskiej cieszą się w Polsce powodzeniem, to nie da się „żywcem” przenieść ich na nasz grunt. Mamy inny klimat i inne tradycje kulinarne, jednak w trosce o swoje serce sięgajmy do przepisów na potrawy bogate w warzywa, kasze, ryż, ryby, jogurt, oliwę z oliwek i orzechy.

 

I na koniec jeszcze parę słów o przepisach zawartych w tej publikacji. W większości pochodzą z kuchni polskiej. Zostały znacznie „odchudzone” i dopasowane do zasad kuchni śródziemnomorskiej. Zdecydowanie są to receptury na dania niskokaloryczne. Wieprzowina, masło, smalec nie mają tu zastosowania.

 

Wszystkie przepisy przeznaczone są dla osób, które pragną chronić swoje serce. Na pewno każdy, kto ma chociaż trochę wprawy w gotowaniu, poradzi sobie z ich przygotowaniem.