Strona główna / Popularnonaukowe / Einstein w cytatach

Inne książki z tej kategorii

Fale grawitacyjne. Nowa era astrofizyki

Nathalie Deruelle, Jean-Pierre Lasota
Cena detaliczna: 39,99 zł

Śmierć przy myciu zębów. Chemia dla zabieganych

Mai Thi Nguyen-Kim
Cena detaliczna: 36,00 zł

Ludzkie oblicze zwierząt

Vitus B. Dröscher
Cena detaliczna: 39,99 zł
Einstein w cytatach

Kategoria: Popularnonaukowe
ISBN: 83-7180-013-4
Cena detaliczna: 0,00 zł
nakład wyczerpany
Oprawa: twarda
Tłumaczenie: Marek Krośniak
Najciekawsze wypowiedzi Alberta Einsteina na tematy najważniejsze i ważne: o śmierci, rodzinie, przyjaciołach, judaizmie, pacyfizmie, polityce, bogu i nauce. Zostały one wybrane przez wydawcę wielotomowych Pism zebranych Alberta Einsteina, publikowanych przez Uniwersytet w Princeton.
Książka zawiera kalendarium życia Einsteina i drzewo genealogiczne jego rodziny, a także dla wygody czytelników dwa indeksy - słów kluczowych, które pomogą znaleźć znajome cytaty, oraz indeks rzeczowy pozwalający dotrzeć do tematyki, która szczególnie interesuje czytelnika.


Wisława Szymborska o książce: (Lektury nadobowiązkowe - Godzina z Einsteinem)

Miał geniusz, miał talent, miał uzdolnienia. Jego geniuszem mogą delektować się specjaliści. Nam, nędznym profanom, pozostaje orientacja w jego talentach i uzdolnieniach. Talentów miał dwa: muzyczny, o czym wspominają ci, którzy go znali, oraz literacki, o którym możemy się sami przekonać. No i jeszcze liczne uzdolnienia. Każdy ma prawo co innego do nich zaliczać - ja zaliczam skłonność do filozofowania, namiętną ciekawość świata, umiejętność klarownego formułowania sądów i poczucie humoru. Można tę listę jeszcze wydłużyć - bo przecież istnieje coś takiego jak uzdolnienie do lojalnej przyjaźni i uzdolnienie do prostowania własnych błędów. Ale, żeby nie zatopić go w miodzie, przyznać trzeba, że dwóch uzdolnień nie miał: do polityki i małżeństwa... Jego polityczne poglądy to mieszanina wielkiej przenikliwości z naiwnością dziecka. Sam zresztą zdawał sobie sprawę, że to nie jego materia. Na pytanie, czemu uczeni potrafili wynaleźć broń atomową, ale nie potrafią zapobiec jej użyciu, odpowiedział: "To proste, mój przyjacielu: ponieważ polityka jest trudniejsza od fizyki"... W pierwszych latach istnienia państwa Izrael Ben Gurion zaproponował mu prezydenturę (modląc się w duchu, żeby Einstein jej jednak nie przyjął). Wielki uczony czuł zawsze silną więź ze swoim narodem, ale jednocześnie czuł się obywatelem świata i kotem, który chadza własnymi drogami. Na tego rodzaju urzędzie byłyby z nim same kłopoty. Toteż kiedy odmówił, Ben Gurionowi spadł kamień z serca... Do życia rodzinnego nie pasował także. Dwa razy się żenił, choć nie powinien był wcale. Z kogoś tak zapracowanego i wiecznie czymś zaaferowanego ani troskliwy mąż, ani tatuś wodzący dziatki na długie spacery... Cytaty zawarte w książce wyjęte są z licznych wywiadów, listów, artykułów okolicznościowych. Nie jestem entuzjastką takich powyrywanych z szerszego kontekstu myśli, ale musi nam to na razie wystarczyć. Godzinka z osobowością tak nieprzeciętną też się liczy. Stosunkowo sporo miejsca poświęcono poglądom Einsteina na Boga, religię i filozofię. Sam zwał się "głęboko wierzącym ateistą", przyznając równocześnie, że wysokie rejony, w których jako badacz przebywał, przepełniają go pokorą i podziwem dla struktury świata, a tego rodzaju fascynacja staje się już przeżytkiem religijnym. I dodawał: "Jeśli Bóg stworzył ten świat, z pewnością nie troszczył się o to, byśmy mogli go łatwo zrozumieć"... I jeszcze jeden cytat, tym razem lżejszego kalibru. Różni uczeni i pseudouczeni nadsyłali mu stosy prac z prośbą o ocenę i poparcie. Gdyby chciał to wszystko czytać, na nic innego nie miałby już czasu. Wreszcie czara cierpliwości się przelała i podyktował sekretarce: "Co się tyczy nadesłanych przez Pana publikacji, profesor Einstein usilnie prosi, aby przez jakiś czas uważał go Pan za umarłego...

Gazeta Wyborcza, Sobota-niedziela 7-8 lutego 1998, str. 10


wersja do druku