Strona główna / Literatura faktu, historia / Gorliwi kaci Hitlera. Zwyczajni Niemcy i Holocaust

Aktualności

21.05.2018

Spotkanie z prof. Andrzejem Rzeplińskim i Janem Osieckim

W poniedziałek 4 czerwca o godz. 18.00 zapraszamy do Empiku przy ul. Marszałkowskej 116/122 w Warszawie na spotkanie z profesorem Andrzejem Rzeplińskim i Janem Osieckim, autorami książki "Sędzia gorszego sortu".

Wywiady

15.05.2018

"Nie zabijaj tej miłości" Anny Karpińskiej

Jej książki są niezwykle popularne, a ona sama bardzo kocha Gdańsk. W jej najnowszej powieści "Nie zabijaj tej miłości" pojawia się sporo gdańskich wątków. Anna Karpińska opowiada o książce, swoim sentymencie do morza i Trójmiasta.

Posłuchaj i zobacz

10.05.2018

"Czary na komary"

W "Stajni pod tęczą" mieszkańcy raczej się nie nudzą. I, uwierzcie, nie mieszkają tam wyłącznie konie. Niunio, główny bohater książki, pewnego poranka na swojej głowie i ogonie odkryje roztańczone, tęczowe loki. Skąd się wzięły? Czy przyjaciele – pies Pepe, ciotka – klacz Rodezja i gospodyni Stajni – pani Kasia z wnuczką Janeczką pomogą mu w rozwiązaniu zagadki?

Bestsellery

TOP 20

  1. Nora Katarzyna Puzyńska
  2. Nie zabijaj tej miłości Anna Karpińska
  3. Boso, ale w ostrogach Stanisław Grzesiuk

Gorliwi kaci Hitlera. Zwyczajni Niemcy i Holocaust

Daniel Jonah Goldhagen

k. m.

"Porządni" zbrodniarze

Ta książka nie odkrywa dla nas niczego nowego, nie wyjawia żadnych tajemnic, a przecież przecenić jej niepodobna. Oto Daniel Goldhagen, młody amerykański uczony postanowił dowieść tak w Ameryce karkołomnej tezy, że winę za zagładę Żydów podczas II wojny światowej ponoszą Niemcy. I to nie tylko Hitler pospołu z Goebbelsem i Eichmannem, nie tylko opętani zbrodniczą ideą naziści i bezwzględni esesmani, ale również zwyczajni, uważani za porządnych obywatele niemieccy, często ci sami, którzy po wojnie przecierali oczy na wieść o obozach zagłady, zaklinając się, że los Żydów był im nie znany. Tym samym z książki Goldhagena Amerykanie, a w ślad za nimi cały świat, dowiedzieli się o tym, o czym wie każde polskie dziecko, o ile rzecz jasna chciało słuchać tego, co opowiadali mu babcia z dziadkiem.

Świat jednak doznał lekkiego wstrząsu. A więc to nie Łotysze, Litwini, Ukraińcy, a przede wszystkim Polacy, ale jednak Niemcy winni są holocaustu? Autor "Gorliwych katów Hitlera" przyznaje, owszem, że niemieccy kaci znajdowali pomocników w okupowanych krajach, zwłaszcza bałtyckich, ale nie zmienia to faktu, że oprawcy przybywali tam z Hamburga i Bawarii, Brandenburgii i Westfalii. I dokonywali rzezi, jak w Białymstoku. Opis zagłady w tym największym w przedwojennej Polsce skupisku Żydów należy do najbardziej wstrząsających i nie ma znaczenia, że autor uparcie nazywa Białystok miastem sowieckim.

Rzeczpospolita, 10 II 1999