Strona główna / Literatura polska / Matki, żony, czarownice

Aktualności

17.04.2018

Grzesiuk bez cenzury - spotkanie

Zapraszamy na spotkanie z okazji premiery książki Stanisława Grzesiuka "Boso, ale w ostrogach" w wersji bez cenzury! Spotkanie odbędzie się we wtorek 8 maja o godz. 18:00 w Kinie Atlantic przy ul. Chmielnej 33 w Warszawie.

Wywiady

29.03.2018

Miał silną potrzebę mówienia do ludzi – wywiad z wnuczką Stanisława Grzesiuka

Kim był Stanisław Grzesiuk? Bardem stolicy, samorodnym talentem. Ale też szczególnym bohaterem swoich czasów, człowiekiem, dla którego jedną z największych wartości było samo życie, o czym przekonujemy się za sprawą legendarnej książki „Pięć lat kacetu”.

Posłuchaj i zobacz

17.04.2018

Katarzyna Puzyńska - niespodzianka dla czytelników

Do księgarń trafia właśnie dziewiąty tom kryminałów Katarzyny Puzyńskiej pt. "Nora". Z tej okazji razem z autorką przygotowaliśmy filmową niespodziankę dla czytelników.

Bestsellery

TOP 20

  1. Ogień i furia. Biały Dom Trumpa Michael Wolff
  2. Masa o procesie polskiej mafii. Jarosław Sokołowski "Masa" w rozmowie z Arturem Górskim Artur Górski
  3. Rozmowy Wojciech Młynarski

Matki, żony, czarownice

Joanna Miszczuk

Alina Neumann

Matki, żony, czarownice

Od razu powiem, że tak naprawdę nie mam pojęcia, co mogę napisać o tej książce poza tym, iż jest wspaniała. Nie jest to zwyczajna powieść, to raczej saga rodzinna, o kobietach, które poświęcały sukces dla miłości. Nie jest to ociekająca lukrem bajka, ale rzeczywistość sięgająca czasów średniowiecza i inkwizycji. Arystokratycznych rodów, czasów komunizmu oraz jak najbardziej współczesności. To książka niesamowita. Spróbuję wyjaśnić dlaczego.

Główna bohaterka, Asia, prowadzi pozornie idealne życie – dostatnie, z kochającym mężem i wspaniałą córką. Nie wie ona jednak, że przeszłość i magia wypełniają jej życie. Jest tego nieświadoma, jak większość kobiet w jej rodzinie aż do czasu, gdy odkryły przeszłość. Przez lata z matki na córkę przechodził pierścień miłości i przebaczenia. I właśnie dookoła niego i tych dwóch rzeczy kręci się akcja książki – najważniejsze w życiu jest to, by kochać i umieć przebaczyć.

Poznajemy tutaj różne historie, różne miłości, różne związki i różne kobiety żyjące w różnych czasach. Łączą je jedynie wspólne przodkinie i ten pierścień. Każda z nich rezygnuje z czegoś dla miłości, aż nadchodzi moment przebaczenia – czy to komuś innemu czy sobie samej. Tak naprawdę nie umiem opowiedzieć o fabule, jednak muszę przyznać, że zostałam w nią wciągnięta z całą siłą. Bardzo przeżywałam to, co się działo wokół bohaterek, pochłaniałam każde słowo i nie chciałam, by się skończyła. Zawiera w sobie mnóstwo elementów, które spójnie łączą się w całość. Rewelacyjną całość, powinnam powiedzieć. I nie przesadziłabym w tym ani trochę.

Jest to zdecydowanie literatura kobieca, w to ciężko zwątpić. Niebanalna, interesująca, zachwycająca. I naprawdę bardzo dobrze się ją czyta. Czytając ją, po raz pierwszy uwierzyłam w siłę miłości, przynajmniej przez chwilę. Sama pokochałam bohaterki, chciałam przeżyć ich życia – wcale nie sielankowe, ale jedyne w swoim rodzaju. Skomplikowane, z wieloma dnami, o ile życie może mieć kilka den. Same portrety psychologiczne czasami mnie zaskakiwały, są bardzo dobre jak na ten typ literatury.

Zdecydowanie polecam. I choć może moja recenzja jest chaotyczna, ciężko ją ogarnąć i pojąć, co miałam na myśli, próbowałam tylko powiedzieć, że jestem nią naprawdę urzeczona i to książka warta przeczytania. A na pewno sprezentowania jakiejś kobiecie na urodziny czy pod choinkę. Powinna się spodobać.

Recenzja pochodzi z bloga alinaneumann.blogspot.com