Strona główna / Literatura polska / Matki, żony, czarownice

Aktualności

23.02.2018

Spotkanie z Grażyną Jeromin-Gałuszką

We wtorek 6 marca o godz. 18:00 zapraszamy do księgarni BookBook przy ul. Hożej 29/31 w Warszawie na spotkanie z Grażyną Jeromin-Gałuszką z okazji premiery najnowszej książki pt. "Zmowa byłych żon".

Wywiady

22.01.2018

Magdalena Kuydowicz: „Pochodzę z rodziny pożeraczy książek”

Magdalena Kuydowicz od wielu lat związana jest z telewizją. Obecnie, od dekady – z redakcją TVN Style. I chociaż opublikowała dwa poradniki i rozmowę rzekę z Magdaleną Witkiewicz, „Stało się” jest jej debiutem prozatorskim.

Posłuchaj i zobacz

15.02.2018

Tropem sekretnej korespondencji

Maria Ulatowska i Jacek Skowroński o książce "Kartka ze szwajcarskim adresem".

Bestsellery

TOP 20

  1. Jerzy Dziewulski o terrorystach w Polsce Jerzy Dziewulski, Krzysztof Pyzia
  2. Śpiące królewny Owen King, Stephen King
  3. Koniec i początek Manula Kalicka

Matki, żony, czarownice

Joanna Miszczuk

Alina Neumann

Matki, żony, czarownice

Od razu powiem, że tak naprawdę nie mam pojęcia, co mogę napisać o tej książce poza tym, iż jest wspaniała. Nie jest to zwyczajna powieść, to raczej saga rodzinna, o kobietach, które poświęcały sukces dla miłości. Nie jest to ociekająca lukrem bajka, ale rzeczywistość sięgająca czasów średniowiecza i inkwizycji. Arystokratycznych rodów, czasów komunizmu oraz jak najbardziej współczesności. To książka niesamowita. Spróbuję wyjaśnić dlaczego.

Główna bohaterka, Asia, prowadzi pozornie idealne życie – dostatnie, z kochającym mężem i wspaniałą córką. Nie wie ona jednak, że przeszłość i magia wypełniają jej życie. Jest tego nieświadoma, jak większość kobiet w jej rodzinie aż do czasu, gdy odkryły przeszłość. Przez lata z matki na córkę przechodził pierścień miłości i przebaczenia. I właśnie dookoła niego i tych dwóch rzeczy kręci się akcja książki – najważniejsze w życiu jest to, by kochać i umieć przebaczyć.

Poznajemy tutaj różne historie, różne miłości, różne związki i różne kobiety żyjące w różnych czasach. Łączą je jedynie wspólne przodkinie i ten pierścień. Każda z nich rezygnuje z czegoś dla miłości, aż nadchodzi moment przebaczenia – czy to komuś innemu czy sobie samej. Tak naprawdę nie umiem opowiedzieć o fabule, jednak muszę przyznać, że zostałam w nią wciągnięta z całą siłą. Bardzo przeżywałam to, co się działo wokół bohaterek, pochłaniałam każde słowo i nie chciałam, by się skończyła. Zawiera w sobie mnóstwo elementów, które spójnie łączą się w całość. Rewelacyjną całość, powinnam powiedzieć. I nie przesadziłabym w tym ani trochę.

Jest to zdecydowanie literatura kobieca, w to ciężko zwątpić. Niebanalna, interesująca, zachwycająca. I naprawdę bardzo dobrze się ją czyta. Czytając ją, po raz pierwszy uwierzyłam w siłę miłości, przynajmniej przez chwilę. Sama pokochałam bohaterki, chciałam przeżyć ich życia – wcale nie sielankowe, ale jedyne w swoim rodzaju. Skomplikowane, z wieloma dnami, o ile życie może mieć kilka den. Same portrety psychologiczne czasami mnie zaskakiwały, są bardzo dobre jak na ten typ literatury.

Zdecydowanie polecam. I choć może moja recenzja jest chaotyczna, ciężko ją ogarnąć i pojąć, co miałam na myśli, próbowałam tylko powiedzieć, że jestem nią naprawdę urzeczona i to książka warta przeczytania. A na pewno sprezentowania jakiejś kobiecie na urodziny czy pod choinkę. Powinna się spodobać.

Recenzja pochodzi z bloga alinaneumann.blogspot.com