Strona główna / Literatura polska / Matki, żony, czarownice

Aktualności

21.05.2018

Spotkanie z prof. Andrzejem Rzeplińskim i Janem Osieckim

W poniedziałek 4 czerwca o godz. 18.00 zapraszamy do Empiku przy ul. Marszałkowskej 116/122 w Warszawie na spotkanie z profesorem Andrzejem Rzeplińskim i Janem Osieckim, autorami książki "Sędzia gorszego sortu".

Wywiady

15.05.2018

"Nie zabijaj tej miłości" Anny Karpińskiej

Jej książki są niezwykle popularne, a ona sama bardzo kocha Gdańsk. W jej najnowszej powieści "Nie zabijaj tej miłości" pojawia się sporo gdańskich wątków. Anna Karpińska opowiada o książce, swoim sentymencie do morza i Trójmiasta.

Posłuchaj i zobacz

10.05.2018

"Czary na komary"

W "Stajni pod tęczą" mieszkańcy raczej się nie nudzą. I, uwierzcie, nie mieszkają tam wyłącznie konie. Niunio, główny bohater książki, pewnego poranka na swojej głowie i ogonie odkryje roztańczone, tęczowe loki. Skąd się wzięły? Czy przyjaciele – pies Pepe, ciotka – klacz Rodezja i gospodyni Stajni – pani Kasia z wnuczką Janeczką pomogą mu w rozwiązaniu zagadki?

Bestsellery

TOP 20

  1. Nora Katarzyna Puzyńska
  2. Nie zabijaj tej miłości Anna Karpińska
  3. Boso, ale w ostrogach Stanisław Grzesiuk

Matki, żony, czarownice

Joanna Miszczuk

Agnieszka Pohl

Matki, żony, czarownice

Tak naprawdę nie mamy bladego pojęcia jaką tajemnicę niesie ze sobą nasze nazwisko. Nie orientujemy się, co nasi przodkowie wyczyniali te set lat temu, nie wiemy jakie skandale miały miejsce, które teraz przykryła mgła czasu. Bardzo niewiele o sobie wiemy. Być może, kiedy pokusilibyśmy się o badania naszej historii rodzinnej, doznalibyśmy szoku, tak jak Joanna główna bohaterka książki.

Joanna wiedzie z pozoru spokojne życie. Wszystko wydaje się być poukładane jak książki na półkach. Ma kochającego męża, satysfakcjonującą pracę, kochaną córkę, mamę, oddane i wierne przyjaciółki. Jednak wszystko pryska jak przy pomocy czarodziejskiej różdżki. Kochany mąż, nie jest taki jaki był, praca się kończy, bo firma plajtuje. Okazuje się, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Joanna zaczyna nowe życie, ale z przeszłością w tle. Od swojej babci dostaje pierścionek miłości i przebaczenia, który od zawsze był w rodzinie. Kryje on w sobie ogromną i zadziwiającą tajemnicę, za którą rudowłosa Joanna podąża. I tak jeden mały błyszczący przedmiot, będący zarazem pierścieniem rodowym, scala losy kobiety, łączy pokolenia.

Cóż mogę powiedzieć? Joanna Miszczuk stworzyła niepowtarzalną historię o kobietach, które wiele przeszły, a które łączyło jedno: przepełniająca je miłość. Miłość, która była silna, ale pełna cierpienia. Autorce udało się wprowadzić mnie w świat sagi kobiet, które były silne, wrażliwe, które mimo wszystko potrafiły podnieść się ze zgliszczy zafundowanych im przez życie. Saga zainspirowała mnie do rozmyślania o własnym życiu, o historii mojej własnej rodziny.Niewielkim minusem książki, który nie zdołał wpłynąć na jej ocenę (pewnie jest to ocena dość subiektywna i nacechowana ogromnymi emocjami) jest to, że czasem domyślałam się co będzie dalej. Ale nie było to często i nie wpłynęło na odbiór książki.

Ogólnie rzecz biorąc powieść mi się bardzo podobała i wzbudziła we mnie wiele emocji. Bardzo przeżyłam tragedię Krystyny i Marii, które straciły mężów w wypadku samochodowym podczas świąt Bożego Narodzenia, także historia Kazia drugiego męża Krystyny bardzo mnie wzruszyła. I jeśli książka wzbudza we mnie takie emocje, to jest dobra. Nie zawsze udaje się autorowi wprowadzić mnie w taki stan. Pani Joannie się udało i z niecierpliwością oczekuję na kolejne jej dzieła.

„Matki, żony, czarownice” to saga rodzinna, z którą warto się zmierzyć w ponury wieczór. Żałuję, że przygoda z Joanną już jest za mną. Chętnie spędziłabym z nią jeszcze trochę czasu. Z przykrością muszę stwierdzić, że powieść skończyła się zdecydowanie za szybko.

Recenzja pochodzi z bloga agnieszkapohl.wordpress.com